MARYJKI 

Cykl portretów, który narodził się z przypadku, gdy na ścianie w kuchni mojego znajomego zobaczyłem dekoracyjne koło. A że pod ręką była modelka, warto było skorzystać. Tytuł także wziął się z przypadku. Inna modelka, zobaczywszy zdjęcie napisała: fajna Maryjka - i tak zostało. Wtedy dopiero pomyślałem o stworzeniu serii. Nie ma w tym cyklu jakiegoś szczególnie wzniosłego przesłania, czego niektórzy usilnie się dopatrują, chociaż przyznam, że jego idea wciąż we mnie ewoluuje. Inspiracją są osoby, które fotografuję. Czerpię z ich wyglądu, cech charakteru, upodobań, pasji... W tym sensie te zdjęcia są bardzo prywatne, bardzo Ich.